"9 powodów dlaczego mózg dziecka potrzebuje bliskości."

To relacje, a nie rzeczy sprawiają, że dzieci stają się mądrzejsze. Czas, uwaga, rozmowa, uśmiech, zrozumienie budują relacje z naszym dzieckiem. Im częściej jesteśmy uważni na nasze dzieci tym lepiej się rozwijają. Bliskość można okazywać na wiele sposobów: tulenie, kołysanie, wspólne spanie, wspólne zabawy i "wygłupy", łaskotanie, reagowanie na smutek, rozmowa o rzeczach ważny dla dziecka.
Poniżej 9 powodów dlaczego warto przytulać dzieci i odpowiadać na ich potrzeby.
1. Bliskość pomaga wykształcić więcej dobrych połączeń między neuronami.
Wraz ze wzrostem dziecka rośnie też mózg i połączenia neuronowe, które umożliwiają nabywanie i doskonalenie nowych umiejętności. Od relacji dziecka z najbliższymi i środowiskiem zależy jak dużo dobrych połączeń między neuronami zostanie wykształconych.
2. Odpowiadanie na potrzeby kształtuje uporządkowane mózgi - jak uważa doktor William Sears, twórca teorii Rodzicielstwa Bliskości: "Dzieci które nie doświadczają bliskości, są bardziej zagrożone późniejszym pojawieniem się problemów, takich jak nadpobudliwość, trudność w koncentracji czy nadmierna impulsywność
3. Odpowiadanie na potrzeby zmniejsza poziom stresu.
Jeśli nie reagujemy na dziecięcy płacz, krzyk, smutek, w mózgu wzrasta poziom kortyzolu - hormonu stresu. Trwałe narażenie na działanie kortyzolu wykształca fobie dziecięce, obsesje i stany lękowe. Zatrzymuje rozwój poznawczy i społeczny.
4. Mniej stresu to lepszy rozwój intelektualny, emocjonalny i fizyczny.
Dzieci, które doświadczają uważności na swoje potrzeby (np. płaczę w nocy, mam koszmary - przytul mnie) nie tracą energii na hałaśliwe przyciąganie uwagi rodzica, tym samym zużywają mniej kalorii, które mózg może wykorzystać na rozwój poznawczy, emocjonalny i społeczny.
5. Zabawa i przytulanie rozwijają korę przedczołową.
Kora przedczołowa odpowiada za umiejętność rozwiązywania konfliktów, planowania i kontrole emocji. Im częściej dajemy jej sygnał do pracy (zabawa, rozmowa z dzieckiem, okazywanie czułości), tym lepiej mózg buduje wiedzę o relacjach społecznych.
6. Troska rodzi empatię.
Gdy dzieci odczuwają troskę, obserwują wrażliwość rodziców, same stają się uważne i wrażliwe na potrzeby innych.
7. Bliskość uczy zaufania.
Bliskość buduje zaufanie. Zaufanie rodzi podstawę do tworzenia w dorosłym życiu głębokich relacji. Poziom zaufania ma związek z oksytocyną. To oksytocyna decyduje czy jesteśmy ufni wobec innych. Naukowcy uważają, że brak lub niski poziom oksytocyny ma związek z wczesnym dzieciństwem, funkcjonowaniem w środowisku przemocowym które nie jest wrażliwe na potrzeby dziecka.
8. Bliskość to troska o zdrowie.
Dzieci które doznają bliskości, mniej płaczą. Są psychicznie stabilniejsze, ich mózg nie czuje konieczności walki ze stresem, dziecko jest psychicznie wypoczęte. To przekłada się na zdrowie fizyczne i sprawniejsze działanie systemów układu odpornościowego.
9. Doświadczenie bliskości kształtuje dojrzałych emocjonalnie i psychicznie dorosłych ludzi.
Wszystko co wyżej sprawia, że dziecko ma spore szanse wyrosnąć na dojrzałego człowieka, którego mózg jest na tyle plastyczny, że z łatwością tworzy nowe drogi przepływu informacji, potrafi nawiązywać nowe kontakty, budować i oceniać niezdrowe relacje, jest uważny i empatyczny na potrzeby innych.

 

preview                                                                                         preview

 

 

 

OPOWIEDZ DZIECIOM O POLSCE, CZYLI ŚWIĘTO 11 LISTOPADA

Dawno temu trzy mocarstwa
Nasz kraj siłą podzieliły.
Polskę z mapy wymazały,
Polski naród zniewoliły.
Lecz Polacy, choć gnębieni,
O ojczyźnie pamiętali.
Dzięki męstwu swemu i odwadze
Wolność dla niej odzyskali.
Zapłacili za nią życiem.
Więc z szacunku dla przeszłości
W listopadzie obchodzimy
Polski Dzień Niepodległości.

 

KRÓTKO – HISTORIA DLA DZIECI
Ponad 200 lat temu nasz kraj wzięły sobie sąsiednie kraje (Rosja, Prusy i Austria) – podzieliły Polskę między siebie i zniknęła ona z mapy – jako państwo przestała wtedy istnieć na 123 lata. Stało się tak, bo Polska wtedy była osłabiona wojnami i najazdami, a sąsiadów miała silnych i coraz większe wpływy w Polsce miała Rosja (starszym dzieciom można opowiedzieć o ostatnim królu Polski i o Carycy Katarzynie).
 
Jednak przez ten czas rozbiorów na terenach polskich nadal mieszkali Polacy. Mieli bardzo trudno, bo nie mogli sami decydować o swoim losie, nie uczyli się w szkołach polskiego i kazano im mówić w innych językach. Nie mieli też swojego króla ani prezydenta. Polacy bardzo chcieli mówić po polsku, obchodzić polskie święta i nadal mieć swój kraj.
 
11 listopada 1918 r. Niemcy przegrały I wojnę światową, a Marszałek Józef Piłsudski został dowódcą Wojsk Polskich i odtąd wraz z dzielnymi żołnierzami polskimi walczył o Polskę i odbudowanie polskości. Dlatego dziś oddajemy cześć Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu i cieszymy się, że mamy nadal swój język, swoją flagę i tożsamość.
 
Wiemy, że nasz kraj ma ponad tysiąc lat i że mamy bogatą tradycję i historię. Wiemy też, że wielu polskich rycerzy, żołnierzy i innych bohaterów poświęciło swoje życie, by uratować kraj w czasie wojen, gdy atakowały Polskę inne kraje.
 
Teraz cieszymy się, że możemy żyć w wolnym, swoim kraju i że mamy pokój, możemy spokojnie się uczyć, pracować i sami o sobie decydować wybierając władze w wyborach i mogąc mówić i pisać po polsku. Aby przetrwał nasz naród, musimy wiedzieć o tym wszystkim, szanować naszą historię i tradycję oraz kiedyś przekazać tę wiedzę swoim dzieciom, a te dzieci – swoim dzieciom….
 
Niech żyje Polska!